niedziela, 28 października 2018

Litwa

1) Nie lubię po angielsku, 

Kiedy w autobusie usiłowałam po angielsku kupić bilet u kierowcy, usłyszałam „Przyjeżdżają Polaki i od razu gadają po angielsku, mów po polsku!”. Pan co prawda był bardzo uprzejmy, ale jednak gdzieś w środku wyczułam w nim żal, że nie doceniamy tego, że oni nasz język jakimś cudem znają. 

2) MCdonalds’ ? Zapomnij, 

Zazwyczaj w stolicach europejskich w oczy rzucają mi się tłumy turystów zgromadzonych wokół świątyń konsumpcji czyli miejsc takich jak Starbucks czy MCdolald’s . Na Litwie tych firm nie było. Zamiast tego pachnącej kawy czy domowego obiadu można było posmakować w lokalnej restauracji dziadka Iwana. Litwini mają dużo szacunku do własnej tradycji. 

3) Namaluj obraz na murze, 

Sztuka uliczna w Wilnie kwitnie. Rysunki na murach można spotkać niemal w każdym zakątku. Nierzadko są komentarzem do bieżących wydarzeń politycznych, innym razem po prostu wyrażają duszę utalentowanego artysty, który nie mógł sobie pozwolić na prezentację swoich dzieł w galerii, więc maluje na ulicy. 

4) Panowie lubią mieć wąsy, 

W Wilnie panuje moda na noszenie wąsów. Niezależnie od wieku, mężczyźni uwielbiają ten rodzaj zarostu. „Wąsowe” trendy opanowały ulice. 

5) Dla kogo Wilno? 

Wilno to kierunek dla osób, które cenią sobie kulturę i tradycję, lubią domowe przysmaki, potrafią docenić piękno sztuki i uwielbiają się włóczyć po mieście w poszukiwaniu inspiracji.

 




 

Ukraina

1) Jak podróż w czasie,

Po wylądowaniu moim oczom ukazał się krajobraz rodem jak ze starych rodzinnych zdjęć. Samochody, które u nas raczej zasługiwałyby już na miano zabytkowych, tu w ilościach hurtowych poruszały się po ulicach. 

2) Masz aparat? Boję się Ciebie,

Będąc w podróży, uwielbiam gubić się z aparatem z dłoni, bacznie obserwując zwykłych ludzi wokół, bo to oni tworzą kulturę i wizerunek danego kraju. Ukraina to miejsce, gdzie ludzie, zwłaszcza Ci starsi, czują niepokój, kiedy robi się im zdjęcia. Pytali mnie, czy będą w telewizji. Po kilku chwilach nabierali jednak zaufania do tego stopnia, że prosili, abym pokazała im na aparacie, jak wyszło zdjęcie. 

3) Płacisz dwa razy,

Zasadą jest, że w restauracjach płaci się w dwóch częściach. Pierwsza płatność jest za alkohol, druga za jedzenie. Ceny w tym kraju są bardzo niskie dla Polaków. Na przykład przejazd autobusem z lotniska do centrum kosztował 60 groszy, obiad dla jednej osoby w restauracji w centrum 6zł, piwo w pubie 3zł czy kawa na mieście 2,5zł. 

4) Plecione w włosy i przepiękne kobiety,

Na ulicach w oczy rzuca się niezwykła uroda Ukrainek. Uwielbiają zaplatać swoje włosy w różnego rodzaju warkocze. Panowie mają tu raj na ziemi.
Niesamowitym jest, że zaledwie 80km od polskiej granicy znajduje się zupełnie inny świat 













Gruzja

1) Konie, krowy i świnie na drodze. 

Absolutnie nikogo nie dziwi, że w Gruzji zwierzęta są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu. Bez skrępowania spacerują sobie po drogach. Kiedy pogoda dopisuje, z przyjemnością kładą się na gorącej nawierzchni i wygrzewają w słońcu. Co na to kierowcy? Ani im się śni zatrzymywać. Wykonując dzikie slalomy pomiędzy zwierzyną, nie zdejmują nogi z gazu ani na chwilę.

2) Kaukaz, chatka i coś mocniejszego. 

Miejscowi wierzą, że każdy podróżnik został zesłany do nich przez Boga i to właśnie w ich obowiązku jest otoczyć go odpowiednią opieką. Tam w Kaukazie czas płynie wolniej. W małych górskich wioskach mężczyźni przesiadują całymi dniami przed swoimi drewnianymi chatkami i popiją czaczę czyli lokalny trunek, który najczęściej pochodzi z ich własnej produkcji. 


3) Samochód? Tylko jak masz mocne nerwy. 

Prowadzenie auta w Gruzji to sport ekstremalny. Przepisy ruchu drogowego praktycznie nie istnieją. Nikogo nie dziwi kilkukrotne przekraczanie prędkości, wyprzedzanie na zakrętach czy agresywne kłótnie drogowe pomiędzy kierowcami, z rękoczynami włącznie. Kiedy podczas swojej przejażdżki połowę czasu podróży spędzasz „jadąc na zderzenie czołowe” z samochodem jadącym w przeciwnym kierunku, po około 40 minutach możesz się do tego przyzwyczaić. 


4) Bogaty Polak. 

Ceny w porównaniu do tych w Europie zachodniej są dla Polaków stosunkowo niskie.
Tam płaca minimalna wynosi 115 lari, czyli około 185 zł miesięcznie. Małą butelkę wody kupisz za 70 groszy, a za posiłek w centrum dużego miasta w wykwintnej restauracji z grajkiem w tle zapłacisz około 15zł. 














Malta


1) Malta jak Londyn, 

Malta niegdyś była kolonią brytyjską. Pozostałości widać do dziś. Na ulicach dumnie prezentują się czerwone budki telefoniczne a ruch drogowy jest lewostronny. W domach i hotelach znajdziemy angielskie gniazdka. Jedną z różnic pomiędzy Maltą a Wielką Brytanią jest zdecydowanie pogoda. Tej maltańskiej dużo brakuje do angielskiej. 

2) Kraj dla spragnionych słońca, 

Na Malcie aż 300 dni w roku jest słonecznych, czyli prawie codziennie świeci słońce. To sprawia, że chcę się żyć. Każdą porą roku jest co robić. Przepiękne plaże przyciągają miłośników słonecznych i tradycyjnych kąpieli. Swoje miejsce na ziemi znalazło tam wielu Polaków. 

3) Mała a cieszy,

Malta mierzy zaledwie 27 x 14km. Powierzchnia tego kraju jest mniejsza od Warszawy. Nie ma tam jezior i rzek. Przejechanie z jednego końca wyspy na drugi zajmuje pięćdziesiąt minut. 

4) Informacje organizacyjne, 

Malta to miejsce dla osób kochających piękną pogodę. Jest bardzo bezpiecznym krajem. Tym razem podróżowałyśmy na własną rękę z mamą. Za bilet Katowice - Malta - Katowice zapłaciłam 199zł.